WIADOMOŚCI

Dochód F1 spadł o 61 procent względem zeszłego sezonu
Dochód F1 spadł o 61 procent względem zeszłego sezonu © Red Bull

Najnowszy raport dotyczący dochodów F1 w drugim kwartale roku 2026 ujawnił spadek o 61% względem wartości notowanych w poprzednim roku. Wpływ na taki wynik miało m.in. odwołanie rund na Bliskim Wschodzie oraz niefortunne ułożenie kalendarza wyścigowgeo. 

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Liberty Media opublikowała raport dotyczący przychodów finansowych wygenerowanych przez Formułę 1 w drugim kwartale 2026 roku.

Różnice względem tego samego okresu rozliczeniowego sprzed roku są interesujące: Przychody w okresie od kwietnia do czerwca spadły z 1,22 miliarda dolarów w 2025 roku do 764 milionów dolarów w tym roku, a zysk operacyjny spadł z 293 do 73 milionów dolarów.

Ogólny wynik skorygowanego wskaźnika OIBDA (ang. Operating Income Before Depreciation and Amortization - zysk operacyjny przed potrąceniem amortyzacji) spadł z 361 milionów do 139 milionów dolarów.

Takie różnice wynikają m.in. z faktu, iż w sezonie 2025, w okresie kwiecień - czerwiec rozegrano aż 9. weekendów Grand Prix - w tym aż trzy urozmaicono formatem sprinterskim.

W tym roku z uwagi na odwołane rundy w Bahrajnie oraz Arabii Saudyjskiej oraz zmiany w kalendarzu, na skutek których rozgrywane w maju GP Emilii Romanii zamieniono na wrześniowe GP Hiszpanii na torze w Madrycie, nie rozegrano ani jednego wyścigu w kwietniu, a w całym drugim kwartale roku 2026 rozegrano 5 rund - to o 4 mniej niż w zeszłym roku.

Nie jest to zatem zatrważająca wiadomość dla włodarzy F1 - szczególnie, że królowa motorsportu prężnie działa nad tym, aby rozegrać jak najwięcej rund mimo niepewnej sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. 

GP Bahrajnu zostanie rozegrane na torze Sepang w Malezji i niewykluczone, że kolejnych torów, wchodzących do tegorocznego kalendarza F1 w formie zastępstwa, może być więcej. 

Spadek dochodów F1 z powodu utraty wyścigów uderzył również w wypłaty dla zespołów - Liberty Media poinformowało, że ekipy podzielą między sobą wynagrodzenie z kwoty 316 milionów dolarów - to o 197 milionów dolarów mniej niż w drugim kwartale ubiegłego roku.

Formuła 1 ciągle pracuje nad zwiększeniem dochodów w perspektywie przyszłości. Stefano Domenicali w jednej z ostatnich wypowiedzi potwierdził swoje zapowiedzi, dotyczące zwiększenia ilości sprintów od sezonu 2027:

"W przyszłym roku będziemy mieli więcej wyścigów sprinterskich i poinformujemy o ich liczbie, kiedy ogłosimy kalendarz na 2027 rok. Zasada jest prosta - to okazja do zwiększenia strumienia przychodów, co możemy naprawdę wykorzystać z komercyjnego punktu widzenia."
"Gdybyśmy z komercyjnego punktu widzenia zorganizowali je wszędzie, nie byłaby to już wartość, którą moglibyśmy realnie wygenerować z perspektywy biznesowej"
"Ale zdecydowanie pójdziemy o krok dalej, jeśli chodzi o tę liczbę w przyszłości. To się stanie na 1000 procent już w przyszłym roku."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

10 KOMENTARZY
avatar
Rademenes

07.08.2026 15:32

6

1

Ciekawe dlaczego nie podali jaki jest stosunek subskrypcji w tym roku do zeszłego i lat poprzednich. Bo nawet jeśli rosół, to albo wzrost stanął, Albo,  kto wie,  być może zmalał. Ale Stefan się do tego nie przyzna. Pierwszy raz od wielu lat nie wykupiłem subskrypcji na F1 tv.com. Bo tego obecnego badziewia nie da się oglądać. Wydawało mi się że będę oglądać tylko skróty i ewentualnie podcasty dziennikarzy. Ale jest coraz więcej dziennikarzy, którzy udają że nie ma słonia w pokoju. A jak im się wytknie że jest słoń w pokoju to są oburzeni, że im to wytknięto, Więc już patrzę tylko na skróty. Ręka rękę myje. Podcastowy dziennikarze też żyją z tego sportu. Więc muszą bazować na instynkcie samozachowawczym. Ale słabo to wygląda kiedy udają że jest okej. Są ludzie którzy sprzedają się tanio, są tacy którzy sprzedają się drogo. Ja nie jestem z tych, którzy są korumpowalni. 

Swojego zdania na ten temat nie zmienię. Obecne F1 to gówno. Nie ma nic wspólnego z prawdziwym ściganiem. 


avatar
Frytek

08.08.2026 08:59

1

3

@Rademenes  Ciekawe ze ty zza ekranu telewizora wiesz czy oni cisną w zakrętach czy nie? Ściganie zmieniło się głównie dla kierowców i to oni głównie narzekają, bo mają na co. Ale zwykły widz tego nie widzi. Ja natomiast widzę nadal szybsze bolidy I szybszych kierowców. Jedni sobie radzą lepiej a inni gorzej, posiadając te same bolidy.

Więc nadal istnieje takie coś jak szybkość czy może kombinowanie jak być szybszym. Czyli to nadal Ściganie i to nawet całkiem fajne, bo jest sporo manewrów wyprzedzania, ale skąd możesz o tym wiedzieć skoro nie oglądasz a tylko czytasz wypowiedzi. Coś czuję ze bardziej chodzi o to ze któryś twój idol nie ma najlepszego bolidu a nie o sposób ścigania. 

Oczywiście ja nie popieram tych regulacji ani wogóle hybryd z 1.6. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Spokojnie poczekam na lepsze czasy, nadal obserwując najlepszych kierowców świata, bo najlepszy nie zawsze musi być najszybszy, może być sprytniejszy. A ze jest mi obojętne kto wygrywa, to nadal jest ciekawe, ma wygrać najlepszy


avatar
Artemis2

08.08.2026 10:35

3

0

@Frytek  A oni pokazują to szybsze ściganie? Czy głównie "cylebrytów i wagsy". Stefan to tylko chodzi i p... o tym, jak jest zarąbiście. Ostatnio gdzieś się chwalił, że druga część F1: the movie już się robi. Zmieniają wyścigi w celebrycki cyrk. Bardziej im zależy na przyciągnięciu influenserów i gwiazdy, niż prawdziwych kibiców. Tylko, że oni pieniądze mają z kibiców, a influenserów muszą sponsorować, czyli ich to coś kosztuje. A to pokolenie, które ma kasę i sobie wykupuje subskrypcje, to raczej nie podnieca się dziewczynami kierowców i opinią kogoś, kto ma płacone za wystawianie dobrych opinii, a nie mówienie prawdy. Powinni celować w rodziców, a nie w nastolatki, które marzą po nocach o zostaniu żoną Lando Norrisa i urodzeniu mu syna, śledząc go na instagramie, bo przecież on jest taki słodki...


avatar
EnderWiggin

10.08.2026 21:13

1

0

@Artemis2  A to od tego sezonu zaczęli pokazywać celebrytów w padoku czy kobiety kierowców czy o co chodzi? Nie mam do czego się przyczepić to przyczepię się do pierdoły? F1 to jest był i będzie showbiznes gdzie mnóstwo aktorów czy piosenkarzy chce się pokazać i jest to od wielu wielu lat. Ale jakoś nagle teraz wszystkim zaczęło to przeszkadzać? Elektronika i zarządzanie baterią też jest od wielu lat i też nagle teraz jakoś to zaczęło wszystkim przeszkadzać. 

Bardzo śmiesznie czyta się to skamlenie na coś co przecież jest w F1 nie od wczoraj. A rzekomo tacy z Was fani F1 od wielu lat, a takie kocopoły wypisujecie, że wstyd.


avatar
EnderWiggin

10.08.2026 21:09

1

0

@Rademenes  Trudno się czyta to skamlenie. Jakby wyprzedzanie się tylko i wyłącznie dzięki sztucznie stworzonemu DRSowi było lepsze niż wyprzedzanie się dzięki mocy z baterii. Albo jakby odpuszczanie i zarządzanie oponami czy paliwem miało więcej ze ścigania się niż zarządzanie baterią. A może półautomatyczna skrzynia biegów w manetkach jest lepsza w czymkolwiek od obecnej elektroniki? W F1 bateria i elektronika dominuje już od ponad 10 lat, a niektórzy dopiero teraz się zorientowali, że trzeba zarządzać energią, jakby kierowcy od 10 lat nie zarządzani ERSem. Dramat jacy fałszywi i zakłamani są Ci "wierni" fani F1 silników V8.

To może wrócimy do manuali jak tak elektronika przeszkadza? Jazdy bez wspomagania i sterty guziczków na kierownicy, co? Żałosne paplanie "kiedyś to było, teraz to nie ma".


avatar
Koniarek

08.08.2026 13:06

3

0

F1 oglądam od sezonu 1997, tzn oglądałem, bo od 2 lat oglądam wyścigi, które jedynie pokazuje Polsat - te w telewizji otwartej i to nie wszystkie. Mam porównanie jak to wyglądało kiedyś a jak wygląda teraz i przychylam się do wielu negatywnych opinii. To już głównie wyścig o pieniądze, zbyt to wszystko zrobiło się kameralne, sztuczne z przepychem, kto więcej się rozpromuje w mediach społecznościowych itd. Kilka kropel deszczu i nie jedziemy, bo bezpieczeństwo itd... Parę wyścigów w przeszłości a raczej farsa sędziowska jaka się na nich odbywała, skutecznie odtrąciły mnie od F1 - oczywiście bawię się w typowanie na stronce z wieloletniego przyzwyczajenia ;-) O wiele bardziej ciekawy jest IndyCar, mimo, że tam z kolei Palou dominuje, to jednak postawiono tam na ściganie w tej dawnej postaci, w takiej w której pokochałem kiedyś F1. Mimo ery Schumachera, którego nie lubiłem.


avatar
TomPo

09.08.2026 09:06

0

Z powodu kalendarza... tak sobie to tlumacza? Jesli tak, to sa bardziej zagubieni niz myslalem. Staraja sie z F1 zrobic MacDonalda ladowanego elektrycznie albo inne fake amerykanskie zapasy i zdziwieni ze to nie dziala.


avatar
Artemis2

10.08.2026 08:12

0

@TomPo  bo bardzo im zależy na rynku amerykańskim, więc pod niego wiele robią. A tam wolą "tanią" rozrywkę, co widać było po tegorocznym mundialu. Powinni starać się utrzymać w Europie europejski styl, a w ameryce niech sobie odstawiają cyrk. Jeszcze tylko brakuje, żeby wyścigi koncertami zaczęli przerywać i robić przerwy na piciu i siusiu. 


avatar
EnderWiggin

10.08.2026 21:16

1

1

@TomPo  Ty serio wierzysz w te bzdury jakie wypisałeś? A jak mają to tłumaczyć skoro w danym okresie z powodu odwołania wyścigów aż 4 GP się nie odbyły. 

Z tej zawiści, że idolek nie ma najlepszego auta takie bzdury chcesz teraz wypisywać? Nie wiem jak można być tak fałszywym i zawistnym w stosunku do sportu, który się rzekomo lubi. To niewiarygodne. 


avatar
mm27m

09.08.2026 21:29

0

ajj waj!


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.